Wstaję rano, czasem mi się nie chce – wiadomo jak każdemu dorosłemu.  Potem wychodzę z domu. Idę, słucham muzyki. Kiedy już jestem w szatni przedszkola słyszę ten specyficzny harmider – przytłumiony dźwięk rozmów i ekspresyjnej zabawy. Otwieram drzwi sali i widzę dziecięce buzie umalowane uśmiechem –  najszczerszą radością na świecie. Do tego uściski i rozmowy, jakbyśmy nie widzieli się od kilku lat. Każdy chce coś opowiedzieć, pokazać. Kiedy już czas powitań minie, zaczynamy wspólny dzień. Wczoraj podróżowaliśmy razem po kosmosie, dziś już nadszedł czas by zgłębić tajniki ludzkiego ciała. Każdy dzień jest inny, każdy dzień przynosi jakąś nową umiejętność, ciekawą obserwacje, spostrzeżenie, śmieszną sytuacje. Cały czas coś się dzieje. Nie wyobrażam sobie pracy bez tego tempa, przestrzeni na rozwijanie swojej kreatywności  i pozytywnej energii, jaką mi dają Ci mali ludzie. Tak już trwam w tym zwodzie od ponad 7 lat. Swoją wiedzę i doświadczenie dotyczące pracy z dziećmi zdobywałam na studiach pedagogicznych Uniwersytetu Gdańskiego. Prywatnie jestem mamą pięcioletniego Oliwiera, miłośniczką szycia oraz amatorką gry na gitarze.